ZAWODY

I OTWARTE ZAWODY A.D. 2012

Pierwsza impreza z cyklu ”Otwartych Zawodów A.D.2012” już za nami. Na starcie stanęło 22 zawodników, a terenem zawodów była glinianka „Nowa”, podzielona na 2 sektory. Jak pokazały wyniki zawodów taki podział na tej wodzie jest jedynie słusznym rozwiązaniem. Oba brzegi posiadają stanowiska równe wobec siebie i zupełnie odmienne w rybostan w stosunku do brzegu przeciwnego. Sektor od” Krzaków” uważany jest za mniej rybny, natomiast od ”Siatki” osiąga się dużo wyższe wyniki.

120open

Pogoda dopisała, na szczęście nie padało, choć w niektórych mocniej zacienionych miejscach można było zmarznąć od kręcącego w różnych kierunkach dość silnego wiatru.

Po sprawnym losowaniu rozeszliśmy się na stanowiska. Jedni mieli dużo szczęścia i polosowali blisko. Na zdjęciu Zenon Czarnecki, który wylosował jedynkę.

320open

Pozostali musieli zapakować się w samochody i dojechać na oddalone bardziej stanowiska, oczywiście tam gdzie się dało.

Na starcie nie zabrakło kilku znakomitych zawodników z zaprzyjaźnionych kół. Pojawili się min, Michał Godlewski, uczestnik Grand Prix Polski. Marcin Kostera i Michał Tobiasz z Team Pruszków, Grzesiek Tandecki i Marek Piórkowski z koła nr 9 w Błoniu i Wojtek Stefaniak z koła nr 6 Warszawa Wola.

220open

Z racji tego, że większość zawodników postawiło na odławianie drobnej ryby batami, było trochę mniej przygotowań, a czasu starczyło także na rozmowę.

420open

Nieliczni zawodnicy, a w tym Marcin Biedrzycki próbowali szukać ryby z tyczki.

520open

Ja postawiłem na baty o długościach 5 i 6 metrów. Po gruntowaniu okazało się, że różnica w głębokości jest niewielka i zanętę położę na lekkim spadku.

620open

Mieszankę przygotowałem praktycznie taką samą co w ubiegłym roku na zwycięskie dla mnie jesienne zawody, z tym, że ukierunkowałem ją na płoć. Sztuka ta udała mi się na tyle skutecznie, że 90 procent mojego połowu to płotki w granicach 50 -100 pkt. Niestety zła forma psychofizyczna sprawiła, że ponad połowę brań zmarnowałem i wynik osiągnięty niezłą jak na to co łowili koledzy rybą, nie może być zadowalający. O porażce zadecydowała ostatnia godzina, podczas której zmarnowałem najwięcej brań. Przy dość równych wynikach, moje 2875 pkt wystarczyło tylko na 5 miejsce w sektorze.
Sektor wygrał łowiący obok mnie Stanisław Bladowski, uzyskując 3225 pkt drobną rybą.

720open

Drugi sektor i całe zawody wygrał Michał Godlewski uzyskując 5810pkt i wyprzedzając goniącego go w dobrym stylu Marcina Modrzejewskiego, który wyłowił 5285 pkt i zajął w klasyfikacji generalnej 3 miejsce.

Poniżej pierwsza szóstka zawodów z Prezesem Koła nr 11 Włodzimierzem Gołębiewskim.

820open

I pełne wyniki:

sektA

sektB

Warto dodać, że podczas zawodów nie obyło się bez zabawnych sytuacji. Tuż przed rozpoczęciem zawodów jeden z zawodników postanowił zanęcić ”swoją skromną osobą” przed sygnałem i wpadł na szczęście niegroźnie do wody. Brzegi po porannej rosie były widać śliskie, bo i ja wywinąłem orła. Tylko dzięki nadzwyczajnemu zbiegowi okoliczności wsunąłem się jakimś cudem pod grzebienie z przygotowanymi batami, a nie wpadłem na nie z góry:) Druga sprawa to poczęstunek po zawodach, kiedy to okazało się, że firma serwująca nam schabowego zapomniała dołączyć sztućców, ale i tu skończyło się na śmiechu i kotleta skonsumowaliśmy za pomocą łopatek skonstruowanych z części opakowania obiadowego:D


Na koniec pragnę pogratulować zwycięzcom, a pozostałym kolegom podziękować za sportową rywalizację i kolejne udane zawody.
Podziękowania także dla Zarządu Koła nr 11 w Grodzisku i Prezesa Włodzimierza Gołębiowskiego.

Tekst i Foto:
Tomek ”sircula ” Sikorski.

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress