Zawody

GDZIE DWUDZIESTU CZTERECH SIĘ BIJE, TAM WYGRYWA…

Parafrazując znane powiedzenie Garego Linekera, kilkudziesięciu wędkarzy łowi ryby, a zawody wygrywa i tak … Mariusz Wojarnik. Tak było i tym razem podczas otwartych zawodów wędkarskich zorganizowanych przez Koło nr 11 w Grodzisku Mazowieckim. Aktualny Mistrz Koła nr 11 nieznacznie wyprzedził naszych gości z Pruszkowa. Ale od początku…
Wędkarzy, którzy zdecydowali się stanąć w szranki na gliniance Nowa w Natolinie przywitała gęsta mgła. Okazało się, że chętnych do sprawdzenia się w zawodach było aż 24, więc wszyscy zastanawiali się nad tym czy wystarczy stanowisk i czy nie będzie trzeba zrobić drugiego sektora, na którymś ze stawów obok. Na szczęście udało się znaleźć odpowiednią ilość miejscówek.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przed losowaniem stanowisk odbyło się głosowanie czy zawody mają potrwać 3, czy może 4 godziny. Wszyscy zgodnie opowiedzieliśmy się za dłuższą wersją. W końcu dawno nie było tego typu imprezy i byliśmy mocno spragnieni rywalizacji.
Po losowaniu sprawnie udaliśmy się na nasze stanowiska. Na przygotowanie było około godziny, więc nawet tyczkarze spokojnie zdążyli się rozłożyć.

terenzawodow


Punktualnie o 8:30 Tomek Pokropek dał trzeci sygnał i mogliśmy zacząć łowienie.O dziwo ryba, która brała podczas zawodów była przeważnie większa niż ta, którą niektórzy wędkarze łowili na treningach przed zawodami. Wchodziła całkiem ładna płotka i krąp. Dwóch zawodników miało nawet po niewielkim linie, a kolega Marcin Modrzejewski zbudował prawie cały swój wynik niewielkim linem i sporym jak na tą wodę około 40 cm leszczem. To były jednak nieliczne bonusy. Głównie to równe łowienie i umiejętne znalezienie głębokości żerowania falami wchodzącej tej niedzieli ryby dawało końcowy sukces. Niektórzy zawodnicy mieli także w łowisku „okręty”, ale nikt nie był w stanie wyciągnąć tak dużych ryb na delikatne zestawy. Tym bardziej, że niewielu wędkarzy zdecydowało się na łowienie tyczką, a na bacie bez amortyzatora nie było praktycznie możliwości zatrzymania odjazdów skuszonych jokersem olbrzymów.
Po czterech godzinach rywalizacji nastąpiło sprawne ważenie zdobyczy, a wszystkie rybki w dobrej kondycji powędrowały z powrotem do wody. Okazało się, że wyniki są całkiem niezłe jak na tą wodę i bardzo podobne do tych z Zawodów Strefy Zachodniej.

Poniżej zwycięzcy odbierają puchary z rąk członków zarządu koła nr 11 w Grodzisku Maz, Stanisława Bladowskiego i Janusza Raczka.

1 miejsce, Mariusz Wojarnik .

Wojarnik1

2 miejsce, Michał Tobiasz .

Tobiasz2

3 miejsce, Marcin Cieślak .

MarcinCislak320m

I pierwsza trójka razem.

zwyciezcy

Pełne wyniki zawodów:

tabelka

Warto dodać, że w zawodach wzięło udział kilku znakomitych wędkarzy z innych kół.Gościliśmy silną reprezentację Koła nr 18 w Pruszkowie, z którego aż dwóch zawodników znalazło się na podium. Przyjechał także reprezentant koła z Ożarowa Mazowieckiego. Obecność tych wędkarzy z pewnością wzbogaciła i podniosła poziom rywalizacji podczas tych zawodów. Zapraszamy ponownie.
Po zawodach każdy zawodnik miał zapewniony posiłek oraz napoje chłodzące. Schaboszczak z ziemniakami i surówką był nawet całkiem niezły.

Podziękowania dla Koła nr 11 w Grodzisku Mazowieckim za ufundowanie pucharów i medali , a w szczególności dla Kapitana Sportowego, Staśka Bladowskiego i Tomka Pokropka za całą logistykę.

Tekst i Foto:
Tomek (sircula) Sikorski

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress