SPŁAWIKOWE MISTRZOSTWA KOŁA NR 9 W BŁONIU – DRUGA ODSŁONA

           O flagowej wodzie błońskiego koła pisałem już wielokrotnie. Nie zawsze były to ciepłe słowa, bo woda mimo, iż rybna, kapryśna jak żadna inna. Miejscami miejski akwen gromadzi mnóstwo ryb tylko po to, aby kilka metrów dalej przeobrazić się w typową, bezrybną studnie. O tym, że zbiornik jest ciężki i sposobu na niego ma przekonało się już kliku  zawodników, którzy zupełnie zrezygnowali ze startów na tej wodzie. Z podobnymi kaprysami “Babskiej-Nowej” przyszło nam się mierzyć podczas mistrzowskich zmagań.

Po rozegranej w maju, pierwszej turze mistrzowskiej odsłony, przyszedł czas na drugą, chyba jeszcze bardziej wymagającą rywalizację. Pierwsze zawody dobitnie pokazały kto po pierwszym starcie nie będzie już się liczył w walce o zwycięstwo, kto jakąś szansę zachował, a komu pozostało już tylko kibicowanie kolegom po kiju. Relację z pierwszej tury znajdziecie po kliknięciu TUTAJ. Druga tura miała wyłonić spławikowych mistrzów w rywalizacji seniorskiej i juniorskiej.  Sędzia główny zawodów Daniel Olczak szybko i sprawnie przeprowadził odprawę. Ustalono, że wędkować będziemy w trzech sektorach mimo zaledwie dwudziestoosobowej frekwencji.  Przyznam szczerze, że z moją trójką sektorową zabraną z pierwszej odsłony wiedziałem, że zwycięstwo w całych zawodach jest raczej niemożliwe, ale jak to mówią nadzieja umiera ostatnia. Ranne losowanie szybko zweryfikowało moje snute plany i wylało mi na głowę przysłowiowy kubeł zimnej wody. Wylosowałem bowiem burtę, a na dodatek razem z Tomkiem Sikorskim i Markiem Kwakiem mieliśmy łowić w tak zwanej “studni”.

Rzut oka na “studnię”.

Studnia to kilka burtowych stanowisk, które nigdy nie darzą rybami. Są one głębokie z dużym jak na niżówkę gruntem około 2, a miejscami nawet 2,5 metra.  Nie wiadomo jednak z jakich przyczyn, miejsca te rybom nie odpowiadają. Odkąd pamiętam, żaden zawodnik  nie połowił w tych miejscach wyśmienicie. O dziwo mało ryb było także w stanowiskach bliżej tak zwanej zatoki, gdzie na poprzedniej imprezie udało mi się wygrać sektor. Cóż takie są uroki wędkarstwa. Nie mając złudzeń na dobry wynik i nie mając pod tyczką nawet „dotknięcia” ratowałem się łowiąc skrótem. Jazgarze i płoteczki wielkości palca dały mi 515 pkt. Jak się potem okazało w mojej strefie był to całkiem dobry rezultat. Drugie miejsce wywalczył bowiem rzutem na taśmę Artur Wróblewski, łowiąc dosłownie dwie ryby, w tym leszcza za ponad 500 pkt. Artur wyprzedził mnie o 80 gram. Z tak olbrzymim bezrybiem najlepiej poradził sobie mój redakcyjny kolega Tomek Sikorski, który jako jedyny w moim sektorze zaryzykował z odległościówką . Wynik 950 gram na kolana nie powala, ale jak na tak trudne warunki był to rezultat nie do przebicia. W siatce Tomka znalazło się kilka leszczyków i jeden piękny okoń.

 

W sektorze na burcie znaleźli się także m.in Stanisław Chamczyk, Marek Kwak oraz Jacek Piekut.

 

Tomek Sikorki postawił na matcha. Taktyka ta okazała się słuszna.

Taki okoń podczas walki o każdy gram cieszy podwójnie.

W pozostałych sektorach nie było dużo lepiej. W pierwszej strefie ponad kilogram średniej ryby odłowił Sebastian Góźdź , który również postawił na odległościówkę. Reszta zawodników honorowo broniła się przed zerem łowiąc pojedyncze leszczyki i płotki. W strefie środkowej ryb było zdecydowanie więcej. Paweł Sobolewski spiął dwie duże sztuki, które nie chciały podholować się do podbieraka, a Marcin Komarnicki wyłowił bonusowego leszcza.

 

Rzut oka na sektor A, oraz holujący rybę Paweł Sobolewski.

Ten dzień należał jednak do Marcina Sobczaka. W tym sezonie zawodnik ten jest po prostu nie do zatrzymania. Środek prostej nie dawał Marcinowi wielkiego handicapu.  Marcin postawił tak jak pozostali zwycięzcy swoich sektorów na odległość. Pond 1700 punktów stanowiły głównie płocie i dały szczęśliwemu łowcy pierwsze miejsce w całych zawodach. Stało się jasne, że w tym roku dodam tylko, że zasłużenie, to Marcin zostanie spławikowym Mistrzem Koła.

Ryby Marcina Sobczaka.

Drugą lokatę wywalczył zdobywca zeszłorocznego GPX koła Sebastian Góźdź, a trzecie miejsce padło na ręce Pawła Sobolewskiego . Paweł zbudował w pierwszej odsłonie olbrzymią przewagę i mimo nie najlepszego startu udało mu się utrzymać lokatę na podium. Szczegółowe wyniki znajdziecie w tabelach poniżej.

 

Połów Sebastiana Góździa i bonus Marcina Komarnickiego.

Zwycięzcy drugiej tury Mistrzostw .

Wśród juniorów niespodzianki nie było. Zeszłoroczny tytuł obronił Kacper Wróblewski, który rozwija się w błyskawicznym tempie i tylko patrzeć jak będzie zastępował coraz starszego, pochodzącego z naszego koła reprezentanta kraju  Bartka Krzyżaka. Coś w tym jest, że błońskie koło to wylęgarnia młodych talentów, bo nawet nasza czołowa juniorka  Zuzia Użlis musi już uważać na jeszcze młodszą, goniącą ją Magdalenę Soche. Ta pokonała starszych kolegów i stanęła na 3 miejscu podium.  Kacpra i Magdalenę podzielił Mikołaj Greń, który na drugim miejscu, również nie znalazł się przypadkowo. Mikołajowi bowiem zdarzało się już rywalizować z wiele bardziej starszymi i doświadczonymi kolegami.

Zwycięzcy wśród juniorów.

To tylko część niespodzianki jaką przygotowaliśmy dla  najmłodszych

Po ważeniu i pysznej zupie ufundowanej przez restaurację Czarci Róg z Błonia  przyszedł czas na wręczenie pamiątkowych pucharów i dyplomów. Najmłodsi dostali także drobne upominki , które wręczył prezes naszego koła Cezary Wieczorek, a także solidne pakiety zanętowe ufundowane przez ekipę moczykije net. Gdyby nie pomoc rodziców ciężko byłoby zabrać się z taką ilością niespodzianek.  Postaramy się dołożyć starań, aby najmłodsi mogli cieszyć się takimi prezentami co rok. Jeszcze raz wielkie gratulacje dla wszystkich uczestników, a w szczególności dla zwycięzców i organizatorów.

Podium juniorskie.

Najlepsi seniorzy.

Prawie wszyscy uczestnicy.

Tak oto wyłoniliśmy spławikowych Mistrzów na rok 2016. Do zobaczenia na kolejnej imprezie.

Wyniki sektorowe.

Wyniki klasyfikacji generalnej

popr

 

Tekst i foto: Marcin Cieślak

foto: Cezary Wieczorek,

grafika: Paweł Cieślak

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress