Zawody

DZIENNIK FEEDEROWCA – CIĘŻKIE NĘCENIE PŁOCI ?!

Z racji tego, że nie wędkuję metodą podlodową, to okres mrozów dłużył mi się niesamowicie. Początek 2021 roku miał być wypełniony spotkaniami  z płociami i płotkami.  Z tymi pierwszymi niestety rzadziej, ale taka specyfika lokalnych łowisk. Co poradzić? 

Siedziałem i myślałem o tych przyginających wędzisko płoteczkach. Było o czym myśleć bo pierwszy wypad w tym roku pozwolił mi na podtrzymanie ubiegłorocznych wniosków na temat nęcenia białorybu oraz wypracowanie pewnych schematów, które jak wiadomo trzeba wciąż sprawdzać i sprawdzać.

Widok na który czekałem długo 

Feeder daje spore pole do stosowania uniwersalnych patentów i zachowań. W ubiegłym sezonie łowiłem na wielu akwenach w bardzo podobny sposób, modyfikując jedynie szczegóły. Tak przeważnie przygotowuje się do wędkowania, aby nie wymagało ode mnie posadania niesamowitej liczby wędzisk i innego sprzętu na każdym wypadzie.

Stanowisko gotowe do wędkowania. Jedna wędka do łowienia i nęcenia. Zimowy minimalizm.

Łowiąc metodami spławikowymi, zdecydowanie rozgraniczałem podejście do grubszych ryb, czyli takie bardziej leszczowe  z  płociowym. Ciężko i treściwie kontra lekko i ubogo. Szkoląc się kolejny rok w feederze, oba światy zdecydowanie się zbliżyły. Teraz także na płocie szykuję się dość ciężko i treściwie. Modyfikacji dokonuję jedynie kosmetycznych.

Do wędkowania relaksacyjnego, tam gdzie jest sporo drobnej ryby z możliwością złowienia bonusowego leszczyka lub karpia  wybieram często zanęty Profess z serii method feeder. Mają bogaty, ale naturalny aromat, są dość drobno zmielone, a jednocześnie  zawierają małe ilości mikro pelletu, który  utrzyma nam większą rybkę w łowisku.

Nieodłączna para.  Zanęta i rozpraszacz do jokersa

Dużo towaru to już u mnie standard. Zdecydowanie zmniejszyły się różnice pomiędzy ilością zanęty i gliny. Kiedyś to było przeważnie minimum 1:3 do wartości mniej więcej 1:5. Teraz 1:3 to wariant najuboższy.  Również gliny wybieram cięższe i solidniej je namaczam. Uzyskiwana tym samym konsystencja przeważnie zawiera w sobie sporo grudek, które kiedyś wydawałyby mi się w towarze niemal obciachem, świadczącym o złym przygotowaniu mieszanki teraz uważam, za robiące różnicę i pozwalające na znęcenie ryb i lepsze utrzymanie ich w łowisku.

Wspomniany towar z grudkami i odsypana czysta zanęta, która nawet zimą czasem ratuje tyłek 🙂

Na początek idzie kilka małych wałeczków w zwykłym(ale większym )  koszyku do łowienia. Potem koszyczek zmieniam na zdecydowanie mniejszy. Łowie ciężkimi koszykami aby nie tracić czasu na opadanie zestawu. Pierwsze płotki meldują się od razu. Nie są okazałe, ale chodzi o skuteczność. O tej porze roku cieszy każda.

Gdy ryby się rozkręcają nie modyfikuję mieszanki. Jedynie gdy w łowisko wchodzą całe klany niewymiarowych okoni, wtedy sypie im na głowy(dosłownie) czystą zanetę – bez robaków. To w 99 procentach pomaga, tylko czasem zajmuje trochę czasu. Nie ma co bać się zanęty. Ważne żeby była naturalnego aromatu, a zapach nie rozchodził się w promieniu kilometra. Zbyt aromatyczne mieszanki na zimną i przejrzystą wodę , to nie jest dobry pomysł. Czysta zanęta służy mi także, do aktywizowania płoci w łowisku. Płocie nawet gdy mają sporo robaczków w łowisku często przestają być aktywne i czas na kolejne branie się wydłuża. Mimo, że ryby w łowisku się kręcą, to widać, że brakuje im czegoś aromatycznego.

Z czasem  wchodzą również  podleszczaki

Ciężkie nęcenie sprawdzi się niemal wszędzie i będzie dawało większą nadzieję na spotkanie z bonusami. Kanały, głębokie  glinianki i targane wiatrem zalewy pokazały skuteczność takiej szkoły nęcenia. Łowienie z grudkami pozwala dłużej utrzymać rybę w łowisku, a towar opiera się nie tylko szarżującej w nim od początku drobnicy, ale także podwodnym prądom ,które często wynoszą lekką zanętę wiele metrów od naszego łowiska.Prawda, że proste? Polecam sprawdzić taki wariant.

Efekt trzygodzinnego treningu

Po sesji wszystkie rybki wróciły do wody.

Podejście od strony technicznej do tego typu wędkowania postaram się opisać w jednym z następnych artykułów. Polecam sprawdzić i w razie pytań i wątpliwości, śmiało do mnie piszcie:) na facebooku znajdziecie mnie klikając w link: Tomek Sikorski Wędkarstwo

Tekst i foto:Tomek Sikorski

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress