ZAWODY

DWIE, WANILIOWE LINIE

        Czas chyba głośno powiedzieć – jestem method maniakiem!  Method feeder wciągnął mnie na dobre. Zwyczajnie nie wyobrażam sobie sezonu, kiedy to wędki do metody mogłyby zajść kurzem. Blisko domu mam dość specyficzne, płytkie łowisko. Dla mnie to świetny poligon doświadczalny. W tym roku korzystam kiedy tylko nadarzy się okazja i melduje się nad tą wodą. Przy okazji mogę testować nowe rzeczy a wymagające, większe ryby są najlepszą wykładnią jakości danego towaru.

2 mm waniliowy krem nie boi się wody.

Booster waniliowy idealnie komponuje się z pelletami.

Premium z delikatną nutą zwiększy objętość mieszanki.

Na moją wędkarską przygodę postanowiłem zabrać wszystko co pachnie… Wanilią! Wiedziałem, że tutejsze ryby lubią słodkości. Na tej wodzie łowiłem je już na zapachy miodowe, czekoladowe i kokosowe. Wanilia zwyczajnie musiała się sprawdzić. Lubię łowić na metodę bardzo aktywnie. Wielkość ryb ma oczywiście znaczenie, ale kluczowym czynnikiem podczas mojego łowienia jest ilość brań. Czułem, że jeśli wypcham czymś aromatycznym i słodkim podajnik nie będę narzekał na nudę.

W tym dniu do kuwet trafił 2mm pellet o smaku waniliowego kremu, który częściowo namoczyłem i zalałem boosterem waniliowym. Pellety winnera podobnie jak skretting można namaczać nawet 20 – 30 minut bez obaw, że wyjdzie z tego paćka lub glina. Zawsze delikatnie zalewam je wodą tak aby były minimalnie przykryte i biorę się za zbrojenie sprzętu. Po rozłożeniu stanowiska i uzbrojeniu zaglądam do pelletu. Zazwyczaj jest już gotowy. Wystarczy tylko odlać resztki wody.

Jeśli chodzi o sprzęt użyłem dwóch kijów do method feedera – Winner X lite. Na krótszą linię zastosowałem 0,5 uncjową szczytówkę szklaną a do obławiania dalszej linii wędkę uzbroiłem w szczytówkę węglową 1 oz. W obu przypadkach użyłem lekkich 20 gramowych klasycznych podajników. Na obu wędkach zestawy były zrobione „na stałe” jako typowe samołówki.

Szczytówka 0,5 uncji – szklana i 1 uncjowa- węglowa.

Jest jakaś większa rybcia

Kilogramowy prosiaczek to bardzo miła niespodzianka

Takim karasiem nie pogardzi chyba żaden amator feedera.

Soft hook pellet o smaku waniliowego kremu – skuteczna broń na kapryśne ryby.

Miski X- Eva to bardzo wygodne rozwiązanie dla wszelkiej maści pelletów.

W tym dniu obrałem dwie linie. Ryb chciałem szukać na 30 i 40 metrze. Bliższa linia potrafi dać tutaj okazy, ale potrafi też unieruchomić szczytówki na dobre. Łowienie na dwóch dystansach jest na tym łowisku wręcz obowiązkowe. Przebieg wędkowania nie był oczywisty. Przez pierwszą godzinę nie miałem nawet brania. Rybom coś nie pasowało. Próbowałem zmian pelletów hakowych i przyponów. I kiedy tak powoli kończyły mi się pomysły ryby w końcu „ruszyły”. Pierwsze tradycyjnie leszczyki zameldowały się na drugiej, dalszej odległości. Bliższy dystans w okolicy zatopionej grobli dawał ryby rzadziej, ale nieco większych rozmiarów. Oprócz przyzwoitych leszczyków udało się wyłowić z wody fajnego lina i pięknego karasia srebrzystego, który przywalił w wędkę z takim impetem, że ta o mało co nie spadła z podpórki. Rybki oczywiście po szybkiej sesji wróciły do siebie.

Leszczyk już możliwy.

To był bardzo udany dzień. Wkrótce znów widzimy się nad wodą.

Lin jak lin, ale te spojrzenie.

Dzisiejsze bonusy

 

Wyniki

Tekst i foto: Marcin Cieślak

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress