ZAWODY

PUCHAR STAROSTY POWIATU GRODZISKIEGO 2013

Nazwać koszmarem pogodę, która towarzyszyła nam w ten niedzielny poranek, to użyć bardzo delikatnego określenia. Niemal tradycją stało się już to, że gdy rozgrywamy Zawody o Puchar Starosty Powiatu Grodziskiego, to z nieba pada jak z cebra. W ubiegłym roku było podobnie, choć aura wtedy nie była aż tak okrutna. Wspomnienie z ubiegłego roku znajdziecie w tym miejscu .

20

21

Tym razem padało niemal podczas całej imprezy. Nie wystraszyło to jednak wędkarzy, którzy bardzo licznie stawili się w miejscu zbiórki. Na starcie staneło 22 seniorów, 8 juniorów i 5 kadetów. Szczególnie młodzi zawodnicy zasługują na słowa uznania, że nie dali za wygraną i nie odpuścili. Zresztą nikt z nas miał zamiaru wywieszać białej flagi. Choć miny kolegów czasami były kwaśne jak PH padającego deszczu:)

24

Narzekać zresztą mogliśmy tylko na pogodę, bo organizacja i klimat zawodów były na najwyższym poziomie. Spragnieni rywalizacji wędkarze szybko zapominali o niesprzyjającej aurze, a na twarzach pojawiały się uśmiechy.

23

25

Zawodników przywitał Prezes Koła PZW nr 11 w Grodzisku Mazowieckim, Włodzimierz Gołębiowski, który szybko przedstawił zasady rywalizacji.

26

Łowiliśmy w jednej trzygodzinnej turze z uwzględnieniem obowiązujących na Mazowszu wymiarów ochronnych.

Los rzucił mnie na stanowisko nr 26, czyli niemal dokładnie w to samo miejsce, z którego udało mi się wywalczyć 2 lokatę w ostatnich zawodach w ubiegłym roku. Nie miało to zresztą specjalnego znaczenia, bo łowisko to jest na tyle równe, że niemal z każdego miejsca da się nieźle połowić.

5


Po mojej prawej łowił Marian Modrzejewski, który jak zwykle szukał trochę większych ryb, a po lewej stronie miałem przyjemność rywalizować z Marcinem Januchowskim.

6

Dalej na tym brzegu wylosowali swoje stanowiska również, Adam Laskowski, który bronił tytułu wywalczonego w ubiegłym roku oraz Marcin Kulis.

9

Niemal od początku zawodów dawał znać o sobie brak obłowienia. Takiej ilości przyponów i zestawów nie porwałem chyba w całym ubiegłym sezonie. No może przesadzam, ale było bardzo źle. Warunki jednak były identyczne dla wszystkich i każdy musiał się z nimi zmagać. Zgrabiałe od zimna ręce, wszystko mokre i do tego wiatr potęgował wszelkie braki precyzji. Z tego też względu dość szybko (jednak nie wystarczająco!) przerzuciłem się z 11-to metrowej tyczki na bata i wtedy dopiero trochę uspokoiłem łowienie.

Odławiałem regularnie niewielką płoć i krąpia i póki co wygrywałem z bokami. Do czasu jednak, bo Marcin Januchowski zorientował sie, że ruszył się leszczyk i właśnie na niego się ”przestawił”. Zrobił to na tyle skutecznie, że dołowił 3 sztuki co dało mu jak się okazało później miejsce na podium. Strata nie była duża, ale podczas zawodów trzeba podejmować szybkie decyzje. Tego mi właśnie zabrakło.
Mój sąsiad z prawej strony wyciągnął co prawda karpia, ale ten był zbyt krótki(29 cm) aby mógł zasilić jego dorobek punktowy. Innym zawodnikom także powoli zaczęły podchodzić większe ryby. W ostatniej godzinie zawodów, to właśnie bonusy zagwarantowały dobre, czwarte miejsce Łukaszowi Matusiakowi.

8

7

4

Z relacji kibiców wynikało jednak, że prawdziwy popis szybkościowego łowienia drobnej ryby daje przy upuście Michał Godlewski. Zawodnik ten znany jest zresztą z dobrego władania krótkimi batami.

10

Również drobną rybą swoje wyniki budowali Stanisław Bladowski i Mariusz Wojarnik.

12

11

Nie ze wszystkimi ryby chciały współpracować. Zaskoczeniem była daleka lokata Marcina Modrzejewskiego, który w tym roku będzie bronił tytułu Mistrza Koła. Nie zaliczy tego startu do udanych także łowiący w rogu Robert Gąsiorowski.

3

Po trzech godzinach nierównej walki, przede wszystkim z parszywą pogodą przyszła pora na ważenie. Adam Laskowski okrasił swój połów pięknym garbusem.

27

28

Prawdopodobnie gdyby nie zbyt mocno napięta guma w wędce, zawodnik ten byłby znacznie wyżej w klasyfikacji końcowej, jednak dwie ładne ryby wygrały tym razem walkę z wędkarzem.

Ogólnie przeważały połowy oparte na drobnej rybie, a od czasu do czasu ktoś prezentował bonusa. Większych ryb zresztą było i tak sporo. Osobiście zakładałem, że z powodu wahań ciśnienia duże ryby nie będą żerować, a tylko regularne łowienie drobiazgu zagwarantuje dobry wynik. Było jednak trochę inaczej.

30

31

Do momentu ważenia ryb Michała Godlewskiego, Pierwsze miejsce zajmował Grzegorz Zieliński, który skutecznie odławiał batem z amortyzatorem leszcze o łączniej masie 3045 gr. Potwierdziły się jednak opinie obserwatorów słyszane podczas rywalizacji, bo waga na stanowisku przy upuście wskazała 5345 punktów i jasne się stało, że wyniku Michała już nikt nie pobije.

33

Na pierwszą szóstkę w klasyfikacji końcowej czekały pamiątkowe puchary i medale.

34

A na wszystkich uczestników zawodów gorąca kiełbaska z grilla:)

Oficjalne wyniki przedstawił Wiceprezes Koła nr 11 Jan Stachurski. Trofea zawodnikom wręczył patron i sponsor tej imprezy, Starosta Powiatu Grodziskiego, Marek Wierzbicki.

35

Zaczniemy od kadetów. W najmłodszej kategorii, ale obsadzonej niezwykle dzielnymi wędkarzami zwyciężył Maciej Puławski.

36

37

W kategorii juniorów nie dał szans kolegom Mateusz Wojacik.

38

Wśród seniorów z dużą przewagą nad rywalami zwyciężył Michał Godlewski.

39

Pełne wyniki zawodów w kategorii seniorów:

41

Na koniec oczywiście zdjęcie wszystkich uczestników zawodów.

40

Podziękowania za sportową walkę i dobrą atmosferę. Szczególne, zaś ukłony dla Starosty Grodziskiego, Marka Wierzbickiego, który od lat wspiera działania Koła PZW nr 11.

tekst i foto : Tomek ”sircula”Sikorski
foto:Marcin Cieślak

P.s. Podziękowania dla Marcina Cieślaka za fotki. Pomimo tego , że nie startował, to w parszywą pogodę wpadł do nas i zrobił trochę zdjęć:)


 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress