IDZIE WIOSNA? CZAS NA PŁOTECZKI
Niemal każdy sezon wędkarski kończę i zaczynam od wypadów nad okoliczne zbiorniki w poszukiwaniu płoteczek. Uwielbiam łowić te srebrno-czerwone, pomarańczowookie piękności. Na przedwiośniu nie jest to takie proste, bo ryby to płochliwe, wybredne, a w czystej wodzie okolicznych glinianek pojawiają się i znikają niczym magik na przedstawieniu. Przekonał się o tym niejeden wędkarski wyga. Wiosenny […]
ZIMNE ŁOWY, PROSTE BŁĘDY
Jeszcze kilka lat temu puknął bym się w głowę, że w okresie, od grudnia do lutego będzie można łowić skutecznie ma method feeder, nie tylko leszcze, czy płotki, ale także karpie i karasie. Owszem, gdy koniec roku ciepły, to na wodach związkowych można było często zapolować na po zarybieniowe niedobitki, które nie trafiły na stoły […]
OSTATNIE LESZCZE NA FEEDER
Ostatnie tygodnie tego roku to istna huśtawka pogodowa. Już wydawało się, że nie będzie szansy powędkować feederem, aż tu nagle robi się ocieplenie, śnieg się topi, lód truchleje i można jeszcze budować skilla na przyszły sezon. Warto więc zdjąć jeszcze wędki z przysłowiowych kołków i ruszyć nad wodę:) Porządny strój, to zimą podstawa. Przeważnie w […]
SPOSÓB NA PŁYTKI ZBIORNIK NA PRZEDZIMIU
W mojej ocenie, gdy za nami już pierwsze przymrozki, najtrudniejszymi łowiskami stają sie płytke zbiorniki miejskie, zalewy i inne oczka, których głębokość oscyluje w granicach max 1,5 m. Tu zmiany w pogodzie są najbardziej odczuwalne, a ryby na nie reagują natychmiast. O sposobie na takie akweny, opowiem przy okazji ostatniego startu z zawodach gruntowych. Płytkie […]
ODRA – MÓJ SPOSÓB NA FEEDER
Niedawno zarzekałem się, że biorę się za łowienie płotek klasykiem. Ochotka, dżokersik i uboga mieszanka muszą jednak poczekać. Pogoda sprzyja szukaniu większych ryb, a gdy nadarza się sposobność wyjazdu nad dużą rzekę, to mnie specjalnie namawiać nie trzeba. Jedziemy nad Odrę padło, a ja skwitowałem jedynie – “no i namówili”! Dobrze czasem zasiąść na główce. […]
ŁOWIMY NA GOTOWE PELLETY
Z racji dodatkowych zajęć zawodowych, które wziąłem na siebie w tym roku, czasu na ryby znów jakby ubyło. Trzeba sobie jakoś radzić, a gdy już uda się go trochę wygospodarować, to należy korzystać i ruszać nad wodę, choćby na 2-3 godzinki. W takich wypadkach wybierałem method feeder, bo wszystko mam w garażu, nie trzeba kombinować […]
METHODA BLISKO BRZEGU
Ostatnio wielu wędkarzy stawia na szukanie ryb na dużych dystansach. Oprócz tego, że czasem jest to jedyne rozwiązanie, to nie oszukujmy się – jest w tej chwili na to moda. Jedni świadomie szukają ryb np. podczas zawodów w dalszej części zbiornika, a inni podążając za modą walą ile fabryka dała, często nie dbając wcale o […]
WYPAD Z METHODĄ NA NOWE ŁOWISKO
Po rodzinych wakacjach, na które z premedytacją wędek nie zabrałem, przyszła w końcu pora by ruszyć nad wodę. Póki co na lenia. Miało być szybko sprawnie, a to oznacza, że wybór padł na methodę. Zasięgnąłem języka i udało mi się dostać namiary na ciekawe łowisko, na którym nigdy nie byłem. Kilkadziesiąt kilometrów pokonane i możemy […]
METHODA, NOCHALE I KULKI Z DZIURKĄ
Zmotywowany ostatnim pięknym wędkowaniem na okolicznej gliniance PZW, postanowiłem szybko tam wrócić i zasadzić się z methodą na jeszcze większe sztuki. Postanowiłem też zmienić nieco w moim łowieniu i przetestować nowe rzeczy. Zlokalizowane miejsce, gdzie ryby poszukują pożywienia, to połowa sukcesu na tej wodzie. Druga połowa, to trafić na żerowanie i podać dobry towar. Proste. […]
METHODA i KLASYK NA GLINIANCE
Ostatnio problemy z zatokami odcięły mnie skutecznie od częstego wędkowania. Czasami jednak człowiek musi, bo jak mawiają, inaczej się udusi. Przedłużyłem więc weekend o dodatkowy dzień wolny, aby spokojnie pojechać na jedną z okolicznych glinianek. Woda nieobliczalna, na której można nieźle połowić, ale i wyga potrafi zejść o kiju. Ja chciałem jedynie posiedzieć nad wodą […]
