pinki
CO NOWEGO NA “NOWEJ”, ŁOWIMY PAŹDZIERNIKOWE PŁOTKI.
Nie wiem co ma w sobie ta woda, ale do glinianki „Nowej” czyli flagowej, grodziskiej wody od dawna mam sentyment. Na nic szukanie tu rekordowych egzemplarzy, ale woda mimo iż ciężka i mocno eksploatowana, zawsze późną jesienią przyciąga mnie jak magnes. Jesienią, zupełnie inaczej niż latem można się o każdej porze dnia nałowić do […]
LEPSZY LIN NIŻ NIC
Nie ma co lać wody. Liny to ryby, które nie często goszczą w naszych siatkach. Osobiście nie znam nikogo, kogo mógłbym z czystym sumieniem nazwać linowym specjalistą. Sam też dużo eksperymentuję i można śmiało rzec, uczę się linów. Późnowiosenne podchody na liny przypadły na koniec kwietnia. Wiedziałem, że woda już nieco cieplejsza, […]
MARCOWE, PŁOCIOWE OTWARCIE SEZONU.
Początek marca w kalendarzu każdego wędkarza to wielka niewiadoma. Woda jeszcze lodowata, a flora i fauna dopiero próbują wybudzić się z pozimowego letargu. Słuch niósł, że przedwiośnie w moich pobliskich wodach, przyniosło amatorom gruntówki kilka karpi. Flagowy zbiornik był tymi rybami zarybiany późną jesienią. Brania jednak notowano przypadkowe i raczej żaden z wędkarzy nie […]
PŁOTKI Z “CZARNEJ” W HURAGANIE.
Kilka dni po wyłonieniu spławikowego Mistrza Koła w dyscyplinie spławikowej razem z Sebastianem Góździem czuliśmy się nienałowieni. Sebastian wywalczył tytuł pierwszego vice mistrza, ja rywalizację zakończyłem na piątym miejscu. Obaj jednak doszliśmy do wniosku, że ostatnie „rzeźbienie” na zawodach nie daje nam pełnej satysfakcji. Postanowiliśmy odbyć wspólny trening i zmęczyć się nie tylko dźwiganiem […]
PŁOTKI I LESZCZYKI Z POTULIKA
Trzy lata zajęło mi wybranie się ponownie na tytułowy Potulik, czyli miejski, niezwykle zadbany zbiornik znajdujący się w Pruszkowie. Akwen położony w malowniczym Parku Potulickich leży na wylocie ze ścisłego centrum miasta. Sąsiaduje bezpośrednio z mniej już niestety zadbaną Utratą, która przepływa dzielnie przez Zachodnie Mazowsze niosąc ze sobą wszystko co się do niej wrzuci […]
LESZCZYKOWY TRENING Z KARPIOWYM AMOKIEM W TLE
Nie ma chyba warunków atmosferycznych, które nie pojawiłyby się podczas mojego ostatniego treningu. Słońce, deszcz, silny, porywisty wiatr a przez moment nawet grad i burza. Z tym właśnie przyszło mi się mierzyć w lipcowy, sobotni poranek. Celem miały być leszcze. Chciałem poćwiczyć “utrzymanie” ryb w łowisku i sprawdzić czy potwierdzą się moje przypuszczenia z ostatnich […]
