karaś złocisty
KLASYK NA GRUBO I MEDALOWY KARAŚ
Tym razem postanowiłem, że powalczę pickerem na pobliskiej gliniance. Dodatkowo nie chciałem udawać zawodowca i pojechałem na grubo, czyli bez jokersa i bez ochotki. W ciepły majowy dzień stwierdziłem, że “zawodnicze” robaki nie są mi do niczego potrzebne. Problem w tym, że gdy dojechałem rankiem nad wodę okazało się, że z ciepłego majowego dnia…został tylko […]
