Okazją do zorganizowania pierwszych w tym roku towarzyskich zawodów spławikowych był przypadający na 19 marca Dzień Wędkarza. Pogoda tradycyjnie stanęła okoniem, bo po ciepłym tygodniu przyszło gwałtowne ochłodzenie. Mimo rannej minusowej temperatury na starcie stawiło się, aż 34 głodnych wrażeń, nadchodzącego sezonu, wędkarzy. Pierwszy raz zmierzyć ze sobą mogli się, także nowi zawodnicy, którzy debiutują w naszym kole. Jako, że zawody miały charakter typowo integracyjny zrezygnowano z podziału na sektory.
Parasol to także świetna wietrzna osłona.
Tylko nieliczne stanowiska były praktycznie „flautowe”.
Rozpoczęła się rywalizacja. Od samego początku widać było, że łatwo nie będzie, gdyż oprócz temperatury zawodnicy będą musieli zmagać się z silnym i porywistym wiatrem. O przykładzie „wietrznego” pecha może mówić Piotr Krupiński, który złamał czwarty element swojej wędki, w wyniku jednego z silnych, bocznych podmuchów.
Marek Stachurski wyłowił z wody 1160 pkt.
W płytkich stanowiskach ryb było bardzo mało , albo nie było wcale. Mimo to u niektórych zawodników w podbierakach zaczęły pojawiać się płocie oraz pierwsze bonusy.
Piotr Bielecki z karasiem i Rafał Klimczak z jaziem.
Ładny karaś padł łupem Piotra Bieleckiego i Jarka Komorowskiego. Pięknego jazia trafił też Rafał Klimczak. Grubego okonia złowił Adrian Kostrzewski.
Adrian Kostrzewski z „garbuskiem”, oraz „japoniec” Jarka Komorowskiego
Charakterystyką „Babskiej” jest „stanowiskowość” ryb, dlatego niektórzy łowili, a inni musieli bronić się przed „wyzerowaniem”. Jak widać na zdjęciu, humory jednak dopisywały, a pierwsze zmagania mimo chłodu umilał duży apetyt na wędkowanie.
Piotr Bartczak w akcji.
Daniel Siarkowski zajął w rezultacie IV miejsce .
Kuba Pamięta ma już na koncie pierwsze zawody w roli organizatora. Tym razem jako zawodnik wyłowił 1060 pkt.
Jarosław Komorowski uzyskał 1420 pkt., a Sebastian Góźdź uzbierał ich na koncie – 1540.
Po czterogodzinnych zmaganiach wśród zawodników oprócz apetytów na wędkowanie obudziły się, także apetyty na smakowite jedzenie. Zadaniu temu sprostała restauracja Czarci Róg, która przygotowała pyszną zupę pomidorową dla zmarzniętych wędkarzy.
Nowy nabytek „dziewiątki” Mateusz Wojacik oraz stały bywalec Bogdan Recielski już szykują się na kolejne imprezy.
Zawody wygrał kapitan sportowy Piotr Bielecki. Piotrek wyłowił z wody, aż 3900 gram białorybu i wyprzedził o 440 punktów Pawła Sobolewskiego. Taki wynik w tych trudnych warunkach to nie lada wyczyn. Na trzecim miejscu uplasował się nowy nabytek przybyły z koła nr 41- Paweł Kowalski. Zawodnik ten wyłowił 2780 gram, co jak na debiut jest świetnym wynikiem. Wszystkim zwycięzcom jeszcze raz gratulujemy!
Piotr Bielecki odbiera puchar za zwycięstwo w zawodach.
Najlepsi!
Klasyfikacja
Tekst : Marcin Cieślak,
Foto : Cezary Wieczorek, Agnieszka Użlis.