Niedzielny poranek przywitał nas dość niską temperaturą. Wychodząc z domu spojrzałem jeszcze szybko na termometr i moim oczom ukazało się -2 stopnie Celsjusza – łatwo nie będzie, ale pierwsze zawody w sezonie więc nic nie stanęło na przeszkodzie by ruszyć nad kanał.
Na starcie stawiło się 50 osób m.in jak zwykle liczna ekipa z Błonia
Mateusz Łapacz
Magda Jasińska
Bartek Krzyżak
Marek Stachurski i Paweł Sobolewski
Oprócz Błońskiej ”dziewiątki” na ”Młynach” pojawiło się kilka osób z Białegostoku.
Emilka Kondrasiuk, Grzesiek Kochański, Karolina Pieczko i Agnieszka Owczarczuk
I wielu innych dobrych mazowieckich wędkarzy.
Po sprawnym losowaniu wszyscy udali się na swoje stanowiska. Warto zaznaczyć że tego dnia ukleja nie była brana pod uwagę więc próżno było szukać na grzebieniach zawodników uklejówek, a za to można było u nie których zobaczyć odległościówki. Tak też uczyniłem m.in ja. Postanowiłem łowić odległościówką, a tyczkę miałem tylko rezerwowo w razie gdyby pojawiły się leszcze. O godzinie 9.50 usłyszeliśmy sygnał ”wolno nęcić”. Pod matcha podałem 30 kulek wielkości kurzego jajka, a pod tyczkę na 12,5 metra powędrowało 10 kul z kubka i na odległość siódmego elementu 5 kulek.
Po kolejnym sygnale wszyscy wyjechali tyczkami i odławiali mikro krąpie oraz ukleje której tego dnia było mnóstwo. Przebicie się przez nią graniczyło z cudem. Odłowiłem jedną ”żyletkę” z tyczki i szybko przeszedłem na odlegościówkę. Dodam że łowiłem na 26 metrze. Już w 6 rzucie miałem ładną rybę na wędce, był to leszcz za około 400-500g.
Potem do końca odławiałem krąpie, a sąsiedzi łowili cały czas mikro ryby. Odległościówka okazała się strzałem w dziesiątkę w moim sektorze gdyż uzyskałem wagę 2900g co dało mi ”jedynkę sektorową”. W pozostałych sektorach również odławiali krąpiki, a także trafiające się sporadycznie płotki. Największą rybą zawodów był jaź o wadzę 980g.
Pierwsza 5 zawodów
1. Mariusz Kurczyński – 3610g
2. Paweł Kowalski – 3190g
2. Marek Stachurski – 3190g
3. Paweł Kotlarski – 3080g
4. Łukasz Gierach – 2900g
Wyniki sektorowe:
Tekst: Łukasz Gierach
Foto: Robert Woźniel