Dlaczego akurat wędkarstwo?
Wędkarstwo trochę z przypadku. Zachęcił mnie Paweł Kotlarski, gdy nasza drużyna potrzebowała łowiącej kobiety, by starować w zawodach Okręgu Mazowieckiego. Jednak typowe wędkarstwo rekreacyjne nie za bardzo mnie interesuje. Mogę dla towarzystwa pojechać nad rzekę z federem, albo pospiningować, jednak szybko mnie to nudzi.
Czemu łowienie sportowe?
A łowienie sportowe właśnie dlatego że daje to wszystko czego brakuje w łowieniu rekreacyjnym. Tj. sportową rywalizację, emocje, możliwość sprawdzenia się. Zawsze uprawiałam jakieś sporty, w pewnym momencie gdy zaprzestałam innych aktywności fizycznych pojawiło się wędkarstwo i bardzo mnie zaciekawiło. W wędkarstwie sportowym cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę, uczy cierpliwości i pokory – można powiedzieć że jak każdy sport kształtuje charakter, a przy tym trudno tu o kontuzję 😉
Autorytet w dziedzinie wędkarstwa? Dlaczego?
Mam takie dwie osoby które wg mnie warto obserwować i od nich się uczyć. To Lidia i Artur Kulka. Choć nie znam ich osobiście to wiele mi dały ich relacje. Ważne jest, że są otwarci na rozmowy z innymi zawodnikami, potrafią dzielić się swoim doświadczeniem. Niestety tego brakuje wielu wędkarzom wyczynowym, a moim zdaniem sport na tym traci.
Wrażenia z Mistrzostw Polski Kobiet( Wrocław) w których miałaś okazje startować w tym roku?
Wrażenia pozytywne, bardzo podobała mi się ta impreza. Pomimo trudności pogodowych (deszcz i silny wiatr przez całe zawody), zawody były świetnie zorganizowane. Łowisko bardzo wymagające, szczególnie dla mnie, jako niedoświadczonej zawodniczki. Wiele się nauczyłam i mam nadzieje że to zaprocentuję w przyszłości. Niestety łowisko okazało się niezbyt rybne jak na tej rangi imprezę, ale to wszystko wina pogody i zmian w terminarzu wymuszonych powodziami.
Ulubiona metoda połowu?
Żadnej z metod nie opanowałam do perfekcji, ale najbardziej lubię łowić na bata średnią rybę. Nadchodzący sezon mam zamiar poświecić na doskonalenie tej metody.
Jaką tyczką łowisz?
Niestety tyczką Maver 101 Plus. Jest to najniższa półka w tyczkach Mavera, wędka mocna, świetna dla początkującego juniora lub kobiety, ale tylko na pierwszy sezon. Później zaczyna się dostrzegać różnicę miedzy poszczególnymi modelami i ten kij nie wystarcza.
Jaki jest Twój sposób na kanałowe płocie?
Zależy od kanału, od płoci i od pory roku. Płocie z Kanału Żerańskiego są bardzo wybredne i liczy się nie tylko co i jak się im podaje, ale również odpowiedni zestaw, czy sposób prowadzenia przynęty. Ale jedno jest zawsze pewne – nie można przesadzić z zanętą, lepiej mnie niż za dużo.
Największe sukcesy wędkarskie?
Łowię dopiero trzeci sezon. Więc na razie nie ma tego za dużo, jedynie trzy razy stałam na podium zawodów Okręgu Mazowieckiego.
Największa ryba jaką udało Ci się złowić?
To był leszcz na Wiśle, niestety nie wiem jaka była jego waga, pewnie około 1200g. Nie była to wielka ryba, ale będę go długo pamiętać, bo złowiłam go chwilę po ostatnim sygnale zawodów. Z jednej strony radość, z drugiej rozczarowanie, bo za późno poszedł do podbieraka.
Ulubione łowisko?
Lubię staw w Parku Potulickich w Pruszkowie. Z tego względu że kiedy by się nie poszło to zawsze jest drobna płotka, na której można potrenować.
Jakie ryby lubisz łowić najbardziej?
Najbardziej płotki, ale w tym sezonie udało mi się złowić parę leszczyków na wystawiane branie, to też jest fajna zabawa.
Sposób na rzeczne leszcze?
Gruba, treściwa i słodka zanęta, z ciężką gliną, wszystko dobrze sklejone. Ciężki i oczywiście sporo przegruntowany zestaw. To podstawy, natomiast wszystkie niuanse zależą od konkretnego łowiska, a do tego potrzebne jest parę treningów na danym łowisku.
Rada dla najmłodszych?
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że wędkarstwo to sport gdzie cały czas się uczymy, zarówno dzieci, jak i doświadczeni zawodnicy. Tu nic nie przychodzi samo i do sukcesów potrzebne są treningi, również takie gdzie się niewiele złowi. Takie treningi stymulują do myślenia i nauki na własnych błędach. Również porażki to nic złego, ważne żeby wyciągać wnioski, bo to zawsze prowadzi do postępu. Dlatego radzę uzbroić się w cierpliwość i trenować technikę, a wtedy przyjdą dobre wyniki 😉
Rozmawiał Marcin Cieślak