Zawody Moczykijowe 🎲
3 mins read

METHODA ZE SŁODKĄ RYBĄ

Łowienie przed nadejściem wiosny bywa dość kłopotliwe. Stan rzek wysoki a miejscami alarmowy wykluczył eskapady nad królową Wisłę. Jechać nad zatłoczony kanał, aby podłubać leszczyków i nielicznych płoci ochoty nie miałem. Przyznam szczerze, że koncepcja polowania na jesiotry narodziła się w mojej głowie w ostatniej chwili. Nie przepadam za jesiotrami, ale jak się nie ma […]

2 mins read

LESZCZOWE PRZEDWIOŚNIE

Przełom lutego i marca przyniósł kapryśną pogodę i liczne opady deszczu lub deszczu ze śniegiem. Temperatury nawet jeśli podskakiwały do kilku stopni, były skutecznie hamowane przez silne i porywiste wiatry. W marcu jak w garncu! O ile na pogodę zaradzić można, bo wystarczy się ubrać cieplej lub przeciwdeszczowo, to na podwyższone stany wód człowiek wpływu […]

7 mins read

SERYJNE PŁOCIE NA FEEDER

Wiele osób lekceważy łowienie płotek, uważając, że to żaden wyczyn. Owszem jeśli mówimy o przypadkowych, pojedyńczych rybach. Regularne łowienie w tempo płoci w trudnych łowiskach, to już prawdziwa sztuka, której opanowanie pozwala zawodnikom podczas rywalizacji nawet nawiazać walkę z łowiącymi leszcze. Jak zwabić, utrzymać i osiągnąć dobry wynik na samych płotkach? Od lat staram się […]

2 mins read

METHOD FEEDER I NOSACZE

Połowa lutego przyniosła chwilowe ocieplenie i słoneczną pogodę. Dodatnie temperatury występowały jednak tylko w dzień, w nocy nadal dość mocno mroziło. Większość akwenów w mojej okolicy była częściowo pokryta lodem lub tuż po jego zejściu. Miałem do wyboru dwie możliwości. Albo szukam płotki i leszczyka z klasykiem na wodach związkowych, albo jadę na pobliskie łowisko […]

3 mins read

METHODA, PRAWIE NA LODZIE

Mimo występujących ostatnio, dodatnich temperatur, wszystkie zbiorniki wodne w mojej okolicy są nadal skute lodem. W dniu powstawania tej relacji jedynym akwenem ze skrawkiem odsłoniętej wody było pobliskie łowisko. Łatwo zauważyć na zdjęciach, że słowo skrawek wcale nie jest tutaj na wyrost. Znaczna większość wody była oblodzona. Jedynym miejscem bez lodu była płytka zatoka w […]

4 mins read

WSTECZNIAK ZIMĄ- MÓJ SPOSÓB NA RZECZNE LESZCZE

Wędkowanie zimą w dużej, nizinnej rzece nie jest proste. O tej porze wędkarzy często przeraża aura, która niestety idzie w parze z rannym wstawaniem. Wiślane ryby uwielbiają świt. Niezależnie czy lato czy zima, aby liczyć na jakiekolwiek branie nad wodą trzeba być jeszcze po ciemku. Ostatnie chwile przed szarówką , najlepiej poświęcić na organizację stanowiska […]

5 mins read

FEEDER GDY NADCHODZI ODWILŻ

Zima w ostatnich latach jest mocno niestabilna i pomimo, że na lód nie wchodzę, to gdy tylko następuje faza ciepła udaje się zimą powędkować na okolicznych zbiornikach. Głębokie glinianki w mojej ocenie są zdecydowanie lepszymi łowiskami o tej porze roku niż płytkie zalewy czy stawy miejskie. Większa ilość wody powoduje wolniej zachodzące zmiany temperatury etc. […]

3 mins read

METHODA NA ZIMOWEGO LESZCZA

Zauważyłem, że leszcze nie są cenione wśród miłośników method feedera. Ryby w sezonie letnim są praktycznie pomijane lub traktowane jako niechciany przyłów. Gdy robi się chłodniej niewielu o nich pamięta. To duży błąd. Leszcze można łowić z powodzeniem cały rok, bez odkładania wędek do przysłowiowego stojaka. Cały sezon można być w tak zwanym “gazie”. Wielu […]

3 mins read

LESZCZE PO WŁOSKU

Kolejna, rzeczna przygoda przypadła na końcówkę grudnia. Jako, że nad wodą zjawiłem się w okresie świątecznym postanowiłem zwabić ryby pasującym do okazji przysmakiem –  babką włoską, Panettone! Panettone to ciasto wypiekane tradycyjnie w okolicach Mediolanu. Przysmak ten serwuje się w okresie świąt Bożego Narodzenia. Dlatego właśnie zanęta Profess Optima o wspomnianym smaku Panettone trafiła do […]

4 mins read

OKONIE NA SPONTANIE

Końcówka listopada przyniosła sowite mrozy w nocy a za dnia temperaturę bliską zera lub sięgająca zaledwie góra dwóch, trzech stopni. Kiedy zadzwonił do mnie Daniel z pomysłem wyprawy na okonie, podchodziłem do tego pomysłu bardzo sceptycznie. Jezioro, które miało być okoniową “bankówką” znajdowało się w drodze na mazury około dwie godziny jazdy od mojego domu. […]