MIĘCZAKI – NOWY TYP PRZYNĘT. PIERWSZE WRAŻENIE
Ten artykuł był czytany - 4034 razy!
Za światem method feedera ciężko jest czasami nadążyć. Rozwój rynku tego segmentu jest chyba najbardziej owocnym jeśli chodzi o półki sklepowe. Wydawałoby się, że z pozoru prosta metoda nie da aż takich możliwości rozwoju rynku, a jednak. Producenci prześcigają się w wynajdowaniu nowych przynęt, koszyków i akcesoriów. Tym razem w moje rączki wpadły słoiczki z miękkimi przynętami, które być może jeśli spełnią swoje zadanie zagoszczą w torbie na dłużej…a może nie?
Prawie jak na olimpiadzie:)
Pod koniec sezonu miałem okazję raz wyruszyć na ryby mając Mięczaki od Professa w swoim arsenale. Postaram się podzielić w wstępnymi wrażeniami, bo jedną wizytę nad wodą ciężko uznać za coś miarodajnego, natomiast trochę obserwacji zdążyłem poczynić. Moim poligonem doświadczalnym była okoliczna glinianka.


Mięczaki, jak sama nazwa mówi są miękkimi, unoszącymi się w wodzie przynętami. Mają więc częściowo właściwości waftersa. Nie unoszą się jednak z taką mocą, już po założeniu na haczyka. Są mniej wyporne niż waftersy, stąd też po chwili w mojej głowie znalazłem dla nich również inne zastosowanie. Ale to za chwilę. Zdaniem producenta, to przynęta do bezpośredniego zakładania na haczyk. Sprawdziłem, że większy rozmiar można delikatnie również przebić igiełką i podać na włosie. Nie udało mi się natomiast założyć go na gumce, czy przewiercić wiertełkiem, bo ze względu na swoją miękkość ulega uszkodzeniu.
Mini mięczaki będą świetną propozycją, jako przynęta również do połowu mniejszych ryb
Świetny zastosowaniem dla tej miękkiej przynęty może być wędkowanie na spławik. Miękka przynęta na haczyku na końcu zestawu skróconego, może być świetną alternatywą na komercyjne karpie na tyczkę. Z pewnością wyróżni się na dnie zasypanym kukurydzą. To samo jeśli chodzi o bombkę. W sezonie 2026 z pewnością sprawdzę jak miękki wafters sprawdza się przy połowie karpi na tyczkę.
Spławik i bombka, wydają się naturalnym poligonem do zastosowania przynęty eksponowanej bezpośrednio na haku.
Na zdjęciach powyżej widzicie jedno z dodatkowych zastosowań. Można śmiało wyróżnić( np, w polu zanęconym kukurydzą) się na dnie łowiąc na bombkę. Mięczaki oprócz tego, że są oferowane w dużej palecie kolorów, mają również swoje wyraźne aromaty m.in,: pomarańcza, kukurydza, truskawka, orzech tygrysi, kwas masłowy, wanilia ….. i dużo więcej.
W moje ręce trafiły dwie wielkości standardowe 8 mm i w wersji mini 4 x 7 mm. Te drugie powinny się sprawdzić, gdy ryby gorzej żerują i niechętnie pobierają duże przynęty. Będą też świetne na mniejsze ryby; leszczyki, karasie i liny.
Mięczaki w method feederze wymagają delikatności.
Wracając do method feedera, to Mięczaki firmy Profess wymagają dość ostrożnego traktowania. Właśnie z powodu ich miękkiej konsystencji. Zbytnie nabicie podajnika np. pelletem może uszkodzić naszego mięczaka. Ta przynęta może spodobać się aktywnym wędkarzom, bo trzeba ją często przerzucać, żeby nie rozmiękła. Z tego co wiem firma Profess być może będzie pracowała też nad deko twardszym wariantem tej przynęty.
Choć Mięczaki są już same w sobie bardzo aromatyczne, to nadają się doskonale do namaczania we wszelkiej maści boosterach. Miękka struktura sprawia, że szybko chłoną aromat. To z pewnością przyda się w ciepłe dni na kwitnące i brudne już wtedy biologiczne łowiska.

Z pewnością w sezonie 2026 będę próbował Mięczaków aby wyrobić sobie właściwe zdanie. Czy okażą się hitem i nieodłącznym towarzyszem wypraw, czy kitem, to jeszcze zobaczymy:) Jedno jest pewne. Wato próbować nowych rzeczy i nie stać w miejscu.
Tekst i foto: Tomek Sikorski
W razie pytań zapraszam do kontaktu poprzez mój profil na facebooku: Tomek Sikorski Wędkarstwo
