ZAWODY

PUCHAR PREZESA LGD „MIĘDZY WISŁĄ, A KAMPINOSEM”

Trzecie zawody zaliczane do tegorocznego Grand Prix Koła PZW nr 9 w Błoniu za nami.  Skwar lejący się z nieba od wczesnych godzin porannych i sobotnie, zwycięskie spotkanie Biało-Czerwonych na Euro sprawiły, że na starcie w niedzielę rano tym razem pojawiło się 26 zawodników. Jak na błońskie warunki nie jest to liczba oszałamiająca, ale warto podkreślić, że śmiało możemy nazwać się twardzielami!

1Początek zawodów i bezchmurne niebo. Od rana można było się opalać.

Wczesna zbiórka i szybka odprawa dały możliwość rozpoczęcia rywalizacji już o 8 rano! To był strzał w dziesiątkę, bo  ciężko było wytrzymać afrykańską temperaturę,  lejący się z nieba ukrop i duchotę, która zwiastowała nadchodzącą wieczorną nawałnicę. Z tego też powodu ostatecznie organizatorzy skrócili turę do 3,5 godziny.

3

Sektory na prostej

Sektory rozlokowano standardowo, dwa na części płytkiej oraz jeden na burcie. Glinianka „Babska” jest nieobliczalna, ale jest kilka miejsc, które dobremu zawodnikowi dają handicap. To grążele, w których cieniu kryją się niemal wszystkie karpiowate. To tam zbierają z roślin ślimaki i inne zwierzęta wodne. Dobre podanie towaru i odpowiednia technika to niemal pewnik, że z tego miejsca zejdziemy z dobrym wynikiem. Mawiają, że Szczęście sprzyja lepszym i to chyba prawda, bo w takim właśnie miejscu w sektorze A wylosował zdecydowany lider klasyfikacji GPX, Marcin Sobczak.

2

O przewrotności powyższej teorii może świadczyć jednak fakt, że w tym samym sektorze w  topolach, w miejscu w którym wygrałem poprzednie zawody zaliczane do Grand Prix, Sebastian Góźdź z tyczki nie miał nawet brania! Do tej pory zastanawiamy się czy wynikło to z naszego skutecznego bloku, bo po obu stronach zdobywcy Grand Prix z ubiegłego sezonu stanowiska wylosowali moczykije? Czy może przyczyny upatrywać gdzieś indziej?

4 DSCN2567

 

 

 

 

 

 

 

Ekipa moczykije.net wylosowała stanowiska w tym samym sektorze.

Losowość Babskiej jest faktem. Drugim pewnikiem jest to, że łowiąc tylko drobną rybę nie da się tu  wygrać zawodów.  Bogata w średnie leszcze, liny i karasie woda wymaga od zawodników złowienia czegoś większego. Tym razem również było wiadomo, że to bonusy zadecydują o końcowym sukcesie. Leszcze po tarle ochoczo wchodzą w słodkie mieszanki, a ten kto skusi większe – wygra. Prosta sprawa. Płoć po latach dominacji, przestała się liczyć podczas zawodów na tym akwenie.

P1013853

Łowiąc regularnie takie ryby na burcie, można myśleć o wysokiej pozycji w sektorze.

Nie wszędzie jednak średnie ryby wchodzą, a rozmiar poławianych zdobyczy na niektórych stanowiskach budzi uśmiech. Walczyć trzeba, bo każda zdobycz w końcowym rozrachunku może zrobić różnicę. O ile waga ją wyczuję:D

Bogdan P1013849

…                                                                     ..Bogdan Recielski tym razem łowił „okazy”

Ostatecznie po 3,5 godzinach rywalizacji okazało się, że aby liczyć się tego dnia  stawce,  trzeba łowić leszcze.  W sektorze A zwyciężył zgodnie z przewidywaniami Marcin Sobczak, który spod kapsli wyłowił 4385 gram. Nie była to jednak tak masakrująca przewaga jak donosili obserwatorzy. Dosłownie dwóch leszczy zabrakło mojemu redakcyjnemu koledze do wyprzedzenia lidera. Marcin Cieślak uzyskał 3575 pkt. Trzecie miejsce przypadło mojej osobie, ale strata do liderów była już spora.

m cieślak m sobczak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W drugim sektorze na prostej, gdzie jest zdecydowanie płycej triumfował Marcin Newczyński. Również tu, aby wygrać trzeba było złowić ponad 4 kilogramy ryb. Drugi w tym sektorze był Tomek Urbański, który uzyskał 3350 gram.

P1013827 P1013938

……….Piotrek Bartczak jak zwykle uśmiechnięty. Tym razem połów pozwolił na zajęcie 5 miejsca w sektorze.

DSCN2578P1013944

…….

Na burcie, prawdziwy pokaz dał Marek Stachurski, który do wagi zgłosił całe wiadro leszczy. Wynik 4800 punktów dał mu bezapelacyjne zwycięstwo sektorowe i triumf w całych zawodach. Drugi Marcin Makarewicz złowił niemal 3 kilogramy mniej. Kolejni zawodnicy na niesamowicie losowej burcie nie przekroczyli kilograma.

P1013909

Marek Stachurski i jego zwycięskie leszcze

Warto wspomnieć o fantastycznej postawie młodych wilków. Jakub i Kacper Wróblewscy walczyli z seniorami bez żadnych kompleksów.

młodzi

P1013823         

Na najlepszych zawodników czekały, puchar, dyplomy i sześć nagród rzeczowych, które wręczył Paweł Białecki, wicestarosta Powiatu Zachodnio-warszawskiego, Prezes LGD”Między Wisłą, a Kampinosem”.

20160626_124253

wyniki

Zdjęcie Grupowe:)

20160626_124447

Impreza jak zwykle rozegrana w super atmosferze fair play. Najlepsi otrzymali niezłej klasy kołowrotki i wędki, a głodni mogli nasycić się chłodnikiem z botwinki:) Smaczności!

To były trzecie zawody zaliczane do Grand Prix Koła.  Jesteśmy więc na półmetku rywalizacji. W tym roku, tak jak w przypadku poprzedniej edycji jeden najsłabszy wynik, lub nieobecność można odliczyć. Poniżej prezentujemy tabelę punktową, na razie bez wag, bo przecież te będą ważne podczas ostatecznych rozstrzygnięć.

tabela gpx błonie 2016 po 3 zawodach

Wodom Cześć

Tekst :Tomek Sikorski

Foto: Sylwia Jabłońska, Cezary Wieczorek

 

 

 

 

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress